Szanowne pacjentki pamiętajcie o regularnych badaniach cytologicznych i dbałości o swoje  zdrowie i zdrowie pochwy.

Zakażenie wirusem HPV nie oznacza jeszcze że osoba, która się z takim wirusem zetknęła będzie miała raka niemniej istnieje pewne ryzyko, zwłaszcza jeśli mamy do czynienia z wysokoonkogennymi typami wirusa np 16,18  i przetrwałą infekcją. Na pewne czynniki nie mamy wpływu jak np. typ wirusa wiek pacjentki są jednak takie, które możemy zmieniać jak np. stan nabłonka szyjki macicy, stan mikrobiomu pochwy, wzmocnienie układu odpornościowego. Będąc świadomym możemy podjąć pewne działania, które skutkują wzmocnieniem układu odpornościowego w walce z infekcja poprawią nam stan nabłonka i błon śluzowych i tym samym przyczynią się do szybszej eradykacji wirusa. Należy pamiętać, że zdrowy i prawidłowy nabłonek pochwy stanowi naturalną barierę przed wnikaniem wirusa, namnażaniem się bakterii i rozprzestrzenianiem zakażenia. W przypadku wystąpienia dysbiozy pochwy należy jak najszybciej zadbać o zdrowy mikrobiom. Zwiększona różnorodność mikroflory bakteryjnej pochwy zaburza prawidłowe funkcjonowanie układu odpornościowego i wypływa na utrzymywanie się infekcji HPV.  Zakażenia bakteryjne pochwy zwiększają ryzyko wniknięcie wirusa poprzez uszkodzenie ochronnej właściwości błony śluzowej. Faktem jest, że mikrobiom pochwy kobiet zakażonych wirusem HPV niezależnie od stopnia nasilenia zmian w różnym stopniu różni się od mikrobiomu zdrowych kobiet, u których dominują pałeczki Lactobacillus crispatus. Jakościową i ilościowa normalizacja profilu bakterii pochwowych jest uznawana za czynnik modyfikowalny, który znacząco zmniejsza ryzyko zakażenia i utrzymywania się infekcji HPV.  Czy zatem ma sens suplementowanie szczepów Lactobacillus- crispatus, rhamnosus, gasseri wspieranie odporności w praparaty bogate w B-glukany, aktywnie biologiczne polisacharydy, których rolą jest wspieranie odpowiedzi immunologicznej i  całego układu odpornościowego? Niewątpliwie są ku temu przesłanki.